Nowe lokaty w mBanku i MultiBanku
W ofercie bratnich mBanku i MultiBanku pojawiły się nowe lokaty strukturyzowane oparte na notowaniach kontraktów terminowych na indeks WIG20 o najbliższym terminie wygaśnięcia. Maksymalnie można będzie na nich zarobić co najmniej 11,5 proc. przez rok, subskrypcje trwają do 22 lutego br.
Lokata Inwestycyjna Indeks Zysków (MultiBank) i Lokata Strukturyzowana Liderzy Parkietu (mBank) mają dwa progi zysku, wszystko zależy od tego, ile wyniesie kurs zamkniecia marcowych kontraktów terminowych na indeks WIG20 w dniu 21.02.2011 roku. Jeśli kurs ten znajdzie się w lewostronnie domkniętym przedziale 2400-2500 pkt lub prawostronnie domkniętym przedziale 2900-3000 pkt, zarobek klientów wyniesie 3 procent. Jeśli zaś jego notowania w w/w dniu wyniosą 2500-2900 (łącznie z tymi wartościami), wypłacone odsetki wyniosą co najmniej 11,5 procent. Ostateczna wartość możliwego zysku zostanie opublikowana po zakończeniu subskrypcji, a wg danych rynkowych z 09.02.2010 r., wyniosłaby 13 procent.
W mBanku do inwestycji w lokatę wystarczy tysiąc złotych, w MultiBanku potrzeba trzech tysięcy. Różnica jest też wtedy, gdy ktoś chce lokatę zerwać przed czasem - w mBanku jest wyższa prowizja.
Argumenty przemawiające za inwestycją w lokatę (wg mBanku):
- Polska jako jeden z niewielu krajów odnotowała w 2009 roku dodatnie tempo wzrostu PKB: według szacunków Głównego Urzędu Statystycznego PKB wzrósł w 2009 roku o 1,7 proc. rok do roku. Głównymi czynnikami wzrostu PKB były popyt zagraniczny (eksport netto) oraz wzrost konsumpcji. Prognozy wzrostu PKB Polski na 2010 r. zakładają, że dynamika przyśpieszy do 3 proc. (według Goldman Sachs i Morgan Stanley), a według Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju do 2,3 procent.- Globalne fundusze inwestycyjne nadal niedoważają w swych portfelach inwestycyjnych polskie aktywa. Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że w średnim terminie fundusze te będą doważać swoje portfele polskimi akcjami i powodować relatywne lepsze zachowanie się naszych indeksów względem reszty świata. Prognozy dla S&P500 na koniec 2010 r. to 1250 pkt, czyli wzrost o kolejne 18,3 proc., dla polskiego rynku kapitałowego perspektywy wyglądają jeszcze lepiej.
- Następuje powolna odbudowa popytu na jednostki funduszy inwestycyjnych. Według firmy Analizy Online saldo wpłat i umorzeń w listopadzie wyniosło + 800mln, a w grudniu + 500 mln PLN. Jeśli powyższa tendencja utrzyma się w 2010 r., to również z tej strony powinniśmy mieć silne wsparcie dla indeksów giełdowych.
- Utrzymywanie stóp procentowych na rekordowo niskich poziomach (w USA podstawowa stopa procentowa nadal znajduje się w przedziale 0-0,25 proc.) w dalszym ciągu zachęca do zwiększania pozycji carry - trade (polegającego na pożyczaniu kapitału w kraju o bardzo niskich stopach procentowych i inwestowaniu go w kraju, w którym są wyższe stopy procentowe lub gdzie perspektywy osiągnięcia zysku z inwestycji w inne aktywa są atrakcyjne. Wiąże się to z koniecznością sprzedaży waluty pożyczanej oraz kupna waluty, w której denominowane są kupowane aktywa.). Proces ten w naturalny sposób wpływa na większy apetyt na ryzyko i wspiera wzrost wartości indeksów.
- Bardzo agresywne pakiety stymulacyjne zastosowane w najważniejszych gospodarkach świata przynoszą efekty. W szczególności pakiet stymulacyjny zaimplementowany przez rząd Chińskiej Republiki Ludowej przyniósł nadspodziewanie pozytywne efekty. Ryzyko podwójnego dna w gospodarce spadło praktycznie do zera.
- Kraje grupy G7 (najbardziej uprzemysłowione kraje świata), podczas ostatniego spotkania w dniach 6-7 lutego br., zadeklarowały dalsze wspieranie wzrostu gospodarczego za pomocą bodźców fiskalnych. To również potwierdza założenia o utrzymaniu się pozytywnego momentum w gospodarce.
- Polska znacząco zyskała w rankingach atrakcyjności inwestycyjnej (awans z 22. w 2007 r. na 6. w roku 2010 r.). Ranking jest przygotowywany przez firmę doradztwa strategicznego AT Kearney, która zbiera opinie członków zarządów największych światowych korporacji na temat państw, w których najchętniej ulokowaliby inwestycje bezpośrednie. Awans na tak wysokie miejsce może spowodować większe zainteresowanie wśród inwestorów zagranicznych naszym krajem oraz polską giełdą.
- Początek lutego 2010 r. przyniósł na rynkach światowych korektę trendu wzrostowego, która wpłynęła również negatywnie na indeks WIG20. Jego wartość spadła o 13,45 proc. od najwyższego poziomu w 2010 r. - 2501,61 punktów - zanotowanego w trakcie sesji giełdowej w dniu 20.01.2010 r. do 2165,20 punktów zanotowanego jako dotychczasowe minimum tej korekty w dniu 08.02.2010 r. Wartość 2165 punktów odpowiada poziomom indeksu notowanym w październiku 2009 r. Wśród głównych przyczyn spadków na giełdach można wymienić wzrost awersji do ryzyka wśród inwestorów na skutek niepokojących wiadomości na temat kondycji gospodarek Grecji oraz Portugalii. Według raportu Europejskiego Banku Centralnego, deficyt budżetowy Grecji może wynieść nawet 12,5% PKB, zaś dług publiczny na koniec 2009 roku wynosił ponad 300 mld euro i był najwyższy we współczesnej historii kraju (stanowił 113% PKB). Spadek wartości indeksu WIG20 sprawia, że mniej realnym staje się scenariusz przekroczenia progu 3000 punktów w ciągu najbliższego roku.
źródło: mBank, Structus.pl
Twoim zdaniem
- Zaloguj się lub zarejestruj aby napisać komentarz.
- Zaloguj się lub zarejestruj aby napisać komentarz.
Katalog struktur
Tagi artykułu

