Codziennie bieżące informacje z rynku. Nowe produkty strukturyzowane,
ciekawostki i raporty. Trzymamy rękę na pulsie.
 
Wyświetl wersję do wydruku tej strony. 19.11.2009, 11:42

Nowość w mBanku i MultiBanku

dolar

Po długim okresie ciszy, który trwał ponad dwa miesiące, nowy produkt strukturyzowany wreszcie wprowadziły mBank i MultiBank. Jak zwykle struktura ma formę lokaty, tym razem jest oparta na notowaniach czterech walut krajów rozwijających się (Brazylii, Rosji, Indii i Turcji - BRIT) kwotowanych wobec dolara.

Lokata Strukturyzowana Wschodzące Zyski (mBank) i Lokata Inwestycyjna 4 Strony Świata (MultiBank) obstawiają umocnienie koszyka wobec amerykańskiej waluty.

Odsetki od lokaty zostaną wypłacone, jeżeli stopa zwrotu z koszyka liczona za okres od 04.12.2009 r. do 01.06.2011 r. będzie dodatnia. Wówczas oprocentowanie lokaty za okres jej trwania będzie równe iloczynowi współczynnika partycypacji i średnioważonej stopy zwrotu z koszyka (wagi poszczególnych walut w koszyku są równe i wynoszą po 25 procent).

Według danych rynkowych z 17.11.2009 r. wartość współczynnika partycypacji wyniosłaby 105 procent. Ostateczna wysokość partycypacji zostanie ustalona w dniu otwarcia lokaty, czyli 03.12.2009 r. i będzie nie niższa niż 90 procent.

Nie jest to jedyna aktualna struktura zakłądająca osłabienie dolara. W Noble Banku do 10.12.2009 r. trwa subskrypcja Lokaty Diamentowej, której zysk zależy od umocnienia koszyka trzech walut wobec amerykańskiego dolara. W skład koszyka wchodzą rosyjski rubel, australijski dolar i południowoafrykański rand.

Lokaty mają 100-proc. ochronę kapitału na koniec inwestycji, a minimum potrzebne do zainwestowania w nie to tysiąc złotych w mBanku i trzy razy więcej w MultiBanku. Zakładając lokatę w MultiBanku można skorzystać z promocyjnej lokaty 3-miesięcznej o oprocentowaniu 7 procent. Maksymalna wysokość kwoty na lokacie 3-miesięcznej to 200 proc. środków zdeponowanych na strukturze.

REKLAMA GOOGLE

Argumenty przemawiające za umocnieniem się reala:
Brazylia jest największą gospodarką Ameryki Południowej. Podjęte przez rząd w Sao Paolo kroki w celu zminimalizowania negatywnego wpływu globalnego kryzysu finansowego na gospodarkę Brazylii przyniosły zaskakująco dobre efekty. Brazylia wychodzi z kryzysu szybciej niż oczekiwano: produkcja przemysłowa rośnie, firmy zwiększają zatrudnienie (w październiku br. powstało ponad 230 tys. nowych miejsc pracy przy oczekiwaniach analityków na poziomie 180 tys.), zaś wskaźniki sprzedaży detalicznej wracają powoli do poziomów sprzed kryzysu. Ekonomiści już po raz czwarty zrewidowali w górę swoje prognozy na temat dynamiki PKB Brazylii w 2009 roku (obecnie konsensus rynkowy wynosi 0,18 proc. vs. 0,12 proc. na początku października). Szacunki na 2010 rok są o wiele bardziej optymistyczne i zakładają wzrost gospodarczy na poziomie 4,8 procent.
Po gwałtownym osłabieniu brazylijskiego reala do dolara obserwowanym od wrześniu 2008 do marca 2009, kurs znajduje się obecnie w trendzie aprecjacyjnym. Zyskując 35 proc. w stosunku do dolara amerykańskiego w 2009 roku, real stał się w tym roku liderem wśród najważniejszych walut świata. Poza fundamentami brazylijskiej gospodarki, głównym wsparciem dla kursu reala jest ogólna poprawa sentymentu inwestycyjnego na świecie.

Argumenty przemawiające za umocnieniem się rupii:
Gospodarka Indii jest drugą najszybciej rozwijającą się gospodarką na świecie (po Chinach). W 2008 roku wzrost gospodarczy wyniósł prawie 7,5 procent. Dane za drugi kwartał 2009 roku wskazują na wzrost na poziomie 6,1 procent. Rząd Indii podjął znaczące działania w dziedzinie stymulowania gospodarki w okresie kryzysu. Cięcia stóp procentowych oraz obniżenie podatków, jak również zwiększenie wydatków na najważniejsze sektory gospodarki (rolnictwo, infrastruktura) wspomogły w dużym stopniu proces wychodzenia gospodarki z kryzysu.
Według prognoz Banku Światowego w roku 2010 Indie zanotują 8 proc. wzrost gospodarczy i wyprzedzą tym samym Chiny, dla których prognoza dynamiki PKB wynosi 7,7 procent.
Podobnie jak inne waluty krajów emerging markets, indyjska rupia osłabiła się znacząco w okresie wrzesień 2008 r. - marzec 2009 roku. Obecnie obserwujemy stabilizację kursu w okolicach 45-50 rupii za dolara.

Argumenty przemawiające za umocnieniem się rubla:
Rosyjska gospodarka wychodzi z kryzysu powoli, ale oczekiwania wzrostu PKB na rok 2010 dochodzą nawet do 4 proc. w skali roku.
W okresie wrzesień 2008 r. - marzec 2009 r., kurs rosyjskiej waluty osłabił się w stosunku do USD o ponad 46 proc. (z poziomu 24,7800 obserwowanego 01.09.2008 r. do 36,1700 zanotowanego 02.03.2009 r. Drugi i trzeci kwartał 2009 r. przyniósł poprawę sytuacji i spadek kursu do poziomu 29 rubli za dolara. Według analityków, obecnie obserwowany trend aprecjacyjny rubla może się nadal utrzymywać. Wsparciem dla kursu ma być przede wszystkim poprawa bilansu handlowego Rosji na skutek rosnących cen ropy naftowej (przy cenie baryłki na poziomie 50 USD, rosyjski bilans płatniczy wykazuje nadwyżkę).

Argumenty przemawiające za umocnieniem się liry:
Ujemna dynamika PKB obserwowana w pierwszym kwartale 2009 roku (-14 proc. Q1 2009 vs. Q1 2008)  zmniejszyła się znacząco w drugim kwartale 2009 roku (o 7,1 proc. Q2 2009 vs. Q1 2009 i wyniosła -6,6 proc.). Innym pozytywnym sygnałem poprawy sytuacji gospodarczej jest spadek bezrobocia z 16 proc. (obserwowanego w Q2 2009) do 13 proc. (dane za Q3 2009). Stopy procentowe zostały obniżone w październiku o 50 punktów bazowych (z 7,25 proc. do 6,75 proc.), co może spowodować zwiększenie tempa inwestycji oraz konsumpcji.
Październik br. przyniósł ogłoszenie przez rząd turecki długo oczekiwanego średniookresowego planu gospodarczego, który zakłada powrót kraju na ścieżkę wzrostu już w 2010 r. (rząd szacuje 3,5 proc. dynamikę PKB). Estymacje tempa wzrostu PKB w latach 2011 i 2012 to odpowiednio 4 i 5 procent. W rządowych założeniach znalazły się projekty obniżenia deficytu budżetowego oraz implementacja lepszych procedur obsługi długu. 
Perspektywa poprawy sytuacji gospodarczej w kraju razem z napływem zagranicznych funduszy do Turcji może stanowić duże wsparcie dla trendu aprecjacyjnego liry, której kurs do dolara stabilizuje się obecnie w przedziale 1,45 - 1,50 liry za dolara amerykańskiego.

Główne argumenty przemawiające za osłabieniem się dolara amerykańskiego:
Rząd amerykański przeznaczył olbrzymie środki na walkę z kryzysem, jednak tempo wzrostu amerykańskiego długu jest nie do utrzymania. Każdego miesiąca amerykańska Rezerwa Federalna wydaje na stymulowanie gospodarki ok. 30 mld USD. Jeśli dotychczas wydane środki nie wykreują ożywienia gospodarki USA, to możemy mieć do czynienia z kryzysem zaufania do amerykańskiej waluty i ucieczką inwestorów od dolara.
Zagrożeniem dla dolara może być obserwowany w ostatnim okresie tzw. carry - trade, polegający na pożyczaniu kapitału w kraju o bardzo niskich stopach procentowych (obecnie w USA stopa referencyjna to 0,25 proc.) i inwestowaniu go w kraju, w którym są wyższe stopy procentowe lub gdzie perspektywy osiągnięcia zysku z inwestycji w inne aktywa są atrakcyjne. Wiąże się to z koniecznością sprzedaży waluty pożyczanej  (w tym przypadku USD) oraz kupna waluty, w której denominowane są kupowane aktywa. Dla przykładu, pieniądze pożyczone w USA, są następnie inwestowane w instrumenty o wysokim potencjale wzrostu (np. na giełdach w krajach emerging markets). Carry - trade był dotychczas powszechnie używany w odniesieniu do japońskiego jena. Utrzymujące się w Japonii przez długie lata niskie stopy procentowe spowodowały, iż mechanizm ten rozwinął się na szeroką skalę. Jeśli podobna sytuacja powtórzy się w przypadku amerykańskiego dolara, wówczas może to wpłynąć negatywnie na jego notowania.

źródło: mBank, MultiBank, Structus.pl

Podziel się na:

Twoim zdaniem

 
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy.