Rozkładamy struktury na czynniki pierwsze. Dzięki współpracy z najlepszymi
specjalistami rynkowymi żadna struktura nie jest nam straszna.
 
Wyświetl wersję do wydruku tej strony. 10.04.2010, 08:36

Nordea Gwarant - Chiński Tygrys. Analiza produktu

Kraje należące do grupy BRIC (Brazylia, Rosja, Indie, Chiny) leżą w kręgu zainteresowania wielu inwestorów. Według ich opinii, właśnie tam należy szukać największych  zysków, gdyż gospodarki tych krajów nie są jeszcze wysoko rozwinięte i pozostawiają duże pole do wzrostów. Ze względu na znaczne zainteresowanie krajami BRIC, na rynku pojawia się całkiem sporo produktów opartych na ich giełdach i walutach. Ostatnio Nordea Polska Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie przygotowało ponad 3-letnią strukturę Nordea Gwarant – Chiński Tygrys.

Jesienią ub. roku Nordea miała w swojej ofercie produkt Nordea Gwarant – Rynki Wschodzące, którego zysk zależy od zachowania się walut każdego z czterech krajów BRIC wobec dolara. Teraz jednak mamy do czynienia z trochę inną sytuacją, ponieważ Chiński Tygrys, jak sama nazwa wskazuje, opiera się na gospodarce tylko i wyłącznie Chin. Ten produkt strukturyzowany ma nietypowy i skomplikowany sposób wyliczania zysku, warto więc wyjaśnić wiele niuansów z nim związanych.

Dobrze zbudowany koszyk
Zysk tej struktury zależy do notowań akcji 10 spółek notowanych na giełdzie w Hongkongu:
1) China Life Insurance (ubezpieczenia) – największy ubezpieczyciel w Chinach z 37-proc. udziałem w rynku;
2) China Mobile (telekomunikacja) – największy operator telefonii komórkowej w Chinach;
3) China Telecom (telekomunikacja) – największy operator telefonii stacjonarnej w Chinach;
4) Chueng Kong Holdings (nieruchomości) – jeden z największych deweloperów w Hongkongu; 
5) CNOOC (sektor paliwowy) – największa spółka wydobywająca ropę naftową na wybrzeżu chińskim;
6) Datang International Power Generation (sektor energetyczny) – monopolistyczna spółka energetyczna w rejonie północnych Chin;
7) MTR Corporation (transport) – spółka budująca i obsługująca sieć metra w Hongkongu;
8) PetroChina (sektor paliwowy) – światowy lider przemysłu naftowego (wydobycie, przetwarzanie, dystrybucja);
9) Sun Hung Kai Properties (nieruchomości) – jeden z największych deweloperów i właścicieli terenów w Hongkongu;
10) The Wharf (nieruchomości i hotele) – ponad 50 proc. zysku netto spółki pochodzi z zarządzania dwoma znanymi centrami handlowymi w Hongkongu.
Źródło: Nordea

REKLAMA GOOGLE

Jak widać, spółki zostały dobrane do koszyka w sposób przemyślany. Znajdują się w nim rynkowi liderzy z różnych działów gospodarki, a taka sektorowa dywersyfikacja uodparnia koszyk na zachwiania obejmujące pojedyncze branże.

Jeden produkt i jego dwie wersje
Oferta Nordei przygotowana została w dwóch odmianach, różniących się ochroną kapitału i potencjalnym zyskiem:

Szczególnie druga wersja prezentuje się atrakcyjnie, dlatego że 5-proc. strata nie jest aż tak bardzo bolesna, a mogąca dochodzić do 200 proc. partycypacja jest bez wątpienia kuszącą propozycją. Problemem jest jednak duża rozpiętość przedziałów partycypacji. Inwestorzy oczekują raczej 20-30-punktowej rozpiętości, pozwalającej lepiej skalkulować potencjalny zysk.

Sposób wyliczania zysku utrudnia ocenę produktu
Produkt Nordei cechuje się bardzo skomplikowanym sposobem liczenia zysku, który może odstraszyć wielu potencjalnych inwestorów. Oprócz tego, co wyjaśnimy w dalszej części analizy, jego efektywność trudno jednoznacznie określić. Dlatego też przybliżymy Czytelnikom ten produkt od strony technicznej, aby decydując się na tę inwestycję, zrobili to świadomie.

Po pierwsze, w Chińskiego Tygrysa wbudowano opcję azjatycką, która powoduje, że zarówno początkowa wartość każdej spółki, jak i końcowa będą efektem pewnego uśrednienia odczytów. O ile wartość początkowa (średnia arytmetyczna z ośmiu obserwacji z okresu 14.05.2010 r. - 26.05.2010 r.) obejmuje krótki czas i ma służyć raczej wyznaczeniu rzeczywistej wartości spółki z obecnego okresu oraz zniwelowaniu dziennej zmienności, to już wartość końcowa (średnia arytmetyczna z 13 obserwacji dokonywanych 14. dnia każdego miesiąca, rozpoczynając od 14.05.2012 r., a kończąc na 14.05.2013 r.) obejmuje okres dużo dłuższy i może bardzo istotnie wpłynąć na zysk. Żeby to dobrze pokazać, rozważmy dwa scenariusze:

  • Na giełdzie trwa hossa i przez ostatni rok notowania spółki bez przerwy idą w  górę. Uśredniona wartość końcowa jest sporo niższa od aktualnych rynkowych notowań i plasuje się mniej więcej w połowie między pierwszym i ostatnim odczytem (przy założeniu, że notowania spółek rosną liniowo). Skutek: zysk został zjedzony przez uśrednianie.

  • W ostatnim roku trwania inwestycji notowania koszyka bez przerwy spadają. Uśredniona  wartość końcowa jest wyższa od rynkowych notowań na końcu okresu inwestycji. Skutek: uśrednianie zamortyzowało spadek notowań i mimo bessy mamy szansę na zysk.

Te dwa możliwe scenariusze są, oczywiście, sporym uproszczeniem. W rzeczywistości w ostatnim roku na rynku będziemy obserwować prawdopodobnie i spadki, i wzrosty. Z tych przykładów wynika jednak prosty wniosek, że takie uśrednienie może zadziałać zarówno na naszą korzyść, jak i niekorzyść. Słuszność tego rozwiązania będziemy mogli ocenić dopiero po ostatnim odczycie. O tym problemie pisaliśmy już zresztą w m.in. w jednej z poprzednich analiz.

Drugą zawiłością, związaną z wypłatą zysku, jest wbudowanie w produkt tzw. współczynnika zastąpienia (nazwanego przez Nordeę VR). Czym on jest i jak działa? Otóż na koniec okresu inwestycji zastąpi cztery najwyższe stopy zwrotu z koszyka. Jego poziom (10-20 proc.) został w okresie subskrypcji określony bardzo szeroko (ostateczna wartość podana zostanie po zakończeniu subskrypcji). Czy to rozwiązanie jest korzystne dla klienta? Tym razem rozważmy trzy scenariusze, przyjmując, że współczynnik zastąpienia zostanie ustalony na poziomie 15 proc.:

  • Na koniec okresu inwestycji wszystkie stopy zwrotu są niższe od 15 procent. Wtedy cztery z nich podnoszone są do 15 proc. i nasz zysk z inwestycji rośnie.

  • Na koniec okresu inwestycji dokładnie cztery spółki miały wyższą niż 15 proc. stopę zwrotu. Wtedy są one obniżane do 15 proc. i nasz zysk może istotnie zmaleć (np. gdy spółki dały stopę zwrotu na poziomie 50 proc.).

  • Na koniec okresu inwestycji wszystkie stopy zwrotu są znacznie wyższe od 15 procent. Wtedy zastąpienie czterech stóp wartością 15 proc. ograniczy nasz zysk, ale raczej nie wpłynie na niego znacząco.

Zatem na wprowadzeniu współczynnika zastąpienia można zarówno stracić, jak i zyskać. O tym, jak będzie, przekonamy się po upływie ponad trzech lat.

Ostatnią kwestią, z której wielu inwestorów nie zdaje sobie sprawy, jest sposób liczenia zysku w rozwiązaniu mniej bezpiecznym, z niepełną ochroną kapitału. Na rynku produktów strukturyzowanych jest to norma, ale często sprawia kłopoty, zwłaszcza początkującym inwestorom. Przy liczeniu zysku z inwestycji premię (tzw. kupon) dodaje się nie do 100 proc. zainwestowanego kapitału, ale do poziomu gwarancji. Jeśli zatem mamy do czynienia ze strukturą z niepełną ochroną, wtedy nasz zysk jest mniejszy niż premia. Szerzej pisaliśmy o tym w artykule „Na czym polega gwarancja, czyli jak szybki jest Szybki Kurs na Zysk?”). Na dodatek Nordea mnoży kupon (będący iloczynem współczynnika partycypacji i stopy zwrotu z koszyka) jeszcze przez poziom gwarancji kapitału (w przypadku Nordei Gwarant – Chiński Tygrys 95 jest to 95 proc.), co sprawia, że mamy do czynienia niejako z partycypacją do kwadratu – otrzymujemy udział (95 proc.) w udziale (100-200 proc.) we wzroście koszyka.

Całość sprawia, że mimo wzrostu koszyka, klient może stracić. Brzmi to kuriozalnie, ale jest faktem. Przy partycypacji 150 proc. (wartość ze środka przedziału) średnia stopa zwrotu z koszyka musi wynieść minimum 3,5088 proc., żebyśmy ostatecznie uzyskali przynajmniej zwrot zainwestowanego kapitału. Nie jest to wartość wysoka. Wybierając produkt, liczymy na zdecydowanie więcej, ale sytuacji na rynku w perspektywie trzech lat nikt nie jest w stanie przewidzieć.

Konsekwencje wyjścia z inwestycji przed jej końcem
Możliwość przedterminowego wyjścia z inwestycji jest czynnikiem bardzo istotnym przy długoterminowych produktach. Jeśli rynki gwałtownie spadają (jak w 2008 r.), wtedy czasem bardziej opłaca się wyjść z produktu wcześniej, by mieć jakikolwiek (a czasem bardzo wysoki) zysk. Taka sytuacja zaistniała w przypadku KBC Nieruchomości FIZ, o czym już informowaliśmy. W Chińskim Tygrysie inwestor napotka jednak bardzo skomplikowany wzór, który służy do obliczenia wartości wykupu. Jest w nim zawarta nie tylko stała opłata likwidacyjna (6 proc.) i moment wyjścia z inwestycji, ale także stopa WIBOR 12M. I jakby tego było mało, całość ma postać paskudnie wyglądającego ułamka. Wszystko to zdecydowanie trzeba zapisać po stronie negatywnych aspektów tej struktury. Opłata likwidacyjna czy wartość wykupu powinny być jasne i przejrzyste, by klient wiedział, jakie poniesie konsekwencje, gdy będzie chciał wyjść z inwestycji przed jej końcem.

Podsumowując, w produkcie Nordea Gwarant – Chiński Tygrys niewątpliwie drzemie potencjał do osiągnięcia wysokiego zysku, tyle że może on być znacznie uszczuplony przez wbudowane w strukturę mechanizmy. Chiny rozwijają się bardzo dynamicznie i to na pewno zachęca do inwestycji. Dwuwariantowa konstrukcja produktu daje dodatkowo potencjalnym inwestorom wybór, w zależności od akceptacji poziomu ryzyka. Pozostaje jednak pytanie, czy na pewno trzeba aż tak komplikować sposób liczenia wartości wykupu i zasadę działania produktu, by był on atrakcyjny dla klienta, dając mu szansę na osiągnięcie wysokiej stopy zwrotu?

źródło: Structus.pl

 


Analizy i komentarze Structus.pl stanowią tylko i wyłącznie wyraz osobistych poglądów autorów oraz cytowanych ekspertów, a także nie mają charakteru rekomendacji w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych lub ich emitentów (Dz.U. z 2005 r., Nr 206, poz. 1715). Autorzy i cytowani eksperci nie ponoszą odpowiedzialności za ewentualne decyzje inwestycyjne Czytelników. Pamiętajcie, że inwestowanie zawsze wiąże się z ryzykiem!
Podziel się na:

Twoim zdaniem

 
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy.