Rozkładamy struktury na czynniki pierwsze. Dzięki współpracy z najlepszymi
specjalistami rynkowymi żadna struktura nie jest nam straszna.
 
Wyświetl wersję do wydruku tej strony. 14.05.2009, 11:34

Pierwsza struktura z regularną składką

Trochę czasu trwało, zanim taki produkt pojawił się na rynku, ale w końcu się doczekaliśmy. Noble Bank zaoferował klientom Pareto – New Frontier, produkt strukturyzowany, w którym na początku inwestycji wpłacamy 20 proc., a resztę uiszczamy przez 15 lat co miesiąc jako regularną składkę. Co ważne, na zysk od samego początku pracuje całość kapitału (pomniejszona oczywiście o opłaty administracyjne).

Stopa zwrotu z tej inwestycji zależy od indeksu BNP Paribas New Frontier 8 Europe Excess Return (Bloomberg: BNPINF8E). Nim zajmę się w drugiej części tekstu. Najpierw chciałbym się przyjrzeć temu, jak działa ten produkt i ile kosztuje klienta.

Inwestycja na raty
Pareto – New Frontier jest inwestycją rozłożoną w czasie. 20 proc., które wpłacamy na początku, to tzw. pierwsza składka, płatna najpóźniej do pierwszego dnia roboczego po zakończeniu subskrypcji razem z pierwszą składką regularną. Natomiast pięciokrotność składki inicjującej to tzw. składka zainwestowana, od której naliczane są zyski inwestora. Ważne jednak, że końcowy zysk naliczany jest tak, jakby cała składka zainwestowana została wniesiona na początku.

Co miesiąc klient uiszcza kolejne miesięczne składki, które po potrąceniu opłaty administracyjnej (0,96 proc. składki zainwestowanej w skali roku, w co wliczone jest już 0,05 proc. opłaty za ryzyko) trafiają na rachunek i są  – podobnie jak pierwsza składka – lokowane w jednostki uczestnictwa ubezpieczeniowego funduszu kapitałowego (UFK). Dla wyobrażenia sobie zasad działania tego rozwiązania można by określić go inwestycją na kredyt – inwestor dostaje kredyt i co miesiąc spłaca raty.

A co się dzieje z pieniędzmi? UFK lokuje je w certyfikaty wyemitowane przez BNP Paribas Arbitrage Issuance BV, gwarantowane przez bank BNP Paribas, z których wypłata oparta jest na indeksie BNP Paribas New Frontier 8 Europe ER, ale o nim później.

REKLAMA GOOGLE

Przez 15 lat zapłacimy prowizję równą 14,4 proc. składki zainwestowanej, co oznacza, że de facto na nasz zysk pracuje 87,4 proc. tego, co wpłacimy. 12,6 proc. przez 15 lat to opłata niższa od średniej rynkowej. Dodajmy, że w normalnych programach regularnego oszczędzania (Aegon, Axa czy Skandia) opłata naliczana jest każdego dnia od wartości polisy i płacona miesięcznie poprzez umorzenie jednostek. W omawianym produkcie nie ma takiej możliwości, więc opłata naliczana jest od składki zainwestowanej, a pobierana od regularnej. Oczywiście – jak to w strukturach bywa – w produkcie zapewne też zaszyta jest jeszcze prowizja, ale – również jak to zwykle w strukturach – nie jest ona publicznie ujawniana. Swoje zarobić musi przecież i TUnŻ Europa, występujące tu w roli ubezpieczyciela, i BNP Paribas, lecz nie ma w tym nic dziwnego – jest to sytuacja bezdyskusyjna.

Nie ma róży bez kolców
Nowa oferta Noble jest atrakcyjna dla osób gotowych zamrozić pieniądze na wiele lat. Trzeba jednak pamiętać, że – tak jak w innych programach regularnego oszczędzania – na pewno nie warto wychodzić z inwestycji przed zakończeniem ochrony ubezpieczeniowej. W ciągu trzech lat rezygnacja z produktu oznacza stratę wszystkich wpłaconych pieniędzy. W czwartym roku opłata likwidacyjna wynosi 75 proc., w piątym 50 proc., a w szóstym – 30 procent. W kolejnych latach opłata ta oczywiście maleje i np. w dziesiątym roku trwania wynosi 5 proc., a w 14. i 15. – 1 procent. Niezwykle istotne jest jeszcze to, że opóźnienia w przelewaniu składek mogą spowodować szybkie zerwanie umowy i utratę sporej części kapitału. Brak wpłaty w terminie oraz reakcji na monit od ubezpieczyciela – i można się pożegnać ze swoimi pieniędzmi. Nie istnieje możliwość wznowienia, gdyż zasady co funkcjonowania tej oferty ustalono bardzo restrykcyjne, ze względu na specyficzny charakter produktu.

 

 

Jako że Pareto – New Frontier to z punktu widzenia prawa UFK, obowiązuje go 19-proc. podatek od zysków kapitałowych, a gwarancje Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego obejmują 50 proc. kapitału, lecz nie więcej niż 30 tys. euro. Najmniejsza kwota, jaką można zainwestować w ten produkt, wynosi 22,5 tys. zł, co oznacza wpłatę inicjującą w wysokości 4,5 tys. zł i miesięczną składkę równą 118 złotych. Przyjęto także, że wysokość pierwszej składki musi stanowić wielokrotność kwoty 2250 złotych.

Produkt jest dostępny w oddziałach Noble Banku i Open Finance oraz w Open Direct, czyli u mobilnych doradców OF. Subskrypcja trwa do końca maja, ale zgodnie z zapisami wynikającymi z ogólnych warunków ubezpieczenia (OWU)  może zostać wydłużona (gdy do końca maja nie zostanie osiągnięte minimum sumy składek inicjujących i pierwszych składek miesięcznych równe 10 160 000 zł) lub skrócona (jeśli limit zostanie osiągnięty wcześniej).

Najważniejsze parametry produktu:
– okres subskrypcji: od 22.04.2009 r. do 31.05.2009 r.;
– gwarancja kapitału na zakończenie inwestycji: 100%;
– minimalna inwestycja 22,5 tys. zł (min. inicjująca składka: 4,5 tys. zł);
– opłata administracyjna: 0,96% w skali roku;
– odczyt początkowy indeksu: 05.06.2009 r.;
– odczyt końcowy indeksu: 05.06.2024 r.

Wykres 1: BNP Paribas New Frontier vs WIG20 w 2008 r.
Structus.pl - Pareto - New Frontier vs WIG20 w 2008 roku
źródło: Noble Bank

Produkt inwestycyjny oparty na strategii BNP Paribas New Frontier nie jest na polskim rynku nowością. Jak dotąd mieliśmy powiązanych z nią kilka produktów strukturyzowanych. Były to m.in.: CU Gwarancja – Nowe Horyzonty (Commercial Union), ILU DILT 007 New Frontier (ING Bank), Inwestycja z Gwarancją (Axa) i Nowe Perspektywy II (New World Alternative Investments). New Frontier jest strategią opierającą się na filarach zbudowanych z czterech grup aktywów reprezentowanych przez osiem indeksów: akcji (DJ EURO STOXX 50, S&P 500, Topix, S&P BRIC 40), nieruchomości (EPRA Euro Zone), obligacji (IBOXX 5 - 7) i surowców (DCI BNP Paribas Enhanced). Zwracam jednak uwagę Szanownych Czytelników, że reprezentujący nieruchomości indeks EPRA Euro Zone, który znamy m.in. ze struktur Expander Top Nieruchomości i Wind of Change BRE Banku, wcale nie odzwierciedla zmian cen nieruchomości w strefie euro, lecz skupia 50 europejskich spółek z branży budowlanej.

Kluczem do zrozumienia zasad działania New Frontier jest metoda doboru aktywów, zależna od wyników historycznych. Zgodnie z teorią nagrodzonego Nagrodą Nobla amerykańskiego ekonomisty Harry'ego Markowitza, co miesiąc kupowane są aktywa, które zanotowały najlepszy wynik, a sprzedawane (krótka pozycja) te z najgorszą stopą zwrotu; na dodatek oprócz tego pod uwagę brana jest oczekiwana zmienność oraz wykluczane są aktywa mocno ze sobą skorelowane. Twórcy indeksu narzucili ograniczenia co do dopuszczalnej alokacji poszczególnych jego składowych. Największą rozpiętość tej wartości (od -30 do +30 proc.) ma indeks DJ EUROSTOXX 50, grupujący 50 największych europejskich spółek, zaś najwyższą wartość bezwzględną obligacyjny IBOXX 5 - 7 (od 0 do 40 proc.).

Dzięki temu, że mamy tu przejrzyste zasady dobierania poszczególnych aktywów do portfela, a każdy ze składników ma swoją historię, można poznać wyniki historyczne takiej inwestycji do połowy lat 90. (tak daleko podaje je BNP Paribas). W rzeczywistości strategia New Frontier istnieje od czerwca 2007 r. i od tego czasu jest na plusie 7,6 proc., a średnioroczna stopa zwrotu z tego indeksu wynosi 9,22 procent. Po 15 latach, po uwzględnieniu procentu składanego, to 275,43 proc. zysku. Po uwzględnieniu opłaty 0,96 proc. rocznie w Pareto – New Frontier średnioroczny zysk spada do 8,26 proc., a 15-letni do 228,87 procent. Najlepszy roczny wynik strategia banku BNP Paribas osiągnęła w 2005 r. (26,45 proc.), a najsłabszy w 2008 r. (-0,29 proc.).

Podsumowując: Pareto – New Frontier to 15-letni produkt inwestycyjny, w którym inwestor na początku uiszcza 20 proc. składki, a pozostała część jest niejako kredytowana i spłacana w miesięcznych ratach. Dzięki takiemu mechanizmowi na zysk inwestora od początku pracuje cały kapitał, jaki wpłaci on przez 15 lat.

źródło: Structus.pl – wszystko o produktach strukturyzowanych


Analizy i komentarze Structus.pl stanowią tylko i wyłącznie wyraz osobistych poglądów autorów oraz cytowanych ekspertów, a także nie mają charakteru rekomendacji w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych lub ich emitentów (Dz.U. z 2005 r., Nr 206, poz. 1715). Autorzy i cytowani eksperci nie ponoszą odpowiedzialności za ewentualne decyzje inwestycyjne Czytelników. Pamiętajcie, że inwestowanie zawsze wiąże się z ryzykiem!

Twoim zdaniem

 
 

wszystko wygląda pięknie w terorii tylko od kiedy faktycznie indeks wystartował w czerwcu 2007 to nie dał zarobić praktycznie nic! Często jest tak, że w historii się coś sprawdzało, a później kiszka - oby tu takiego scenariusza nie było. Zerknąłem na wyniki, ile zarobiłbym gdybym zainwestował w ten indeks pierwszego czerwca 2007 i jeśli dobrze policzyłem to na wczoraj byłbym na niewielkim minusie (-0,26%) i to prawie po dwóch latach inwestycji. Po za tym mankamentem produkt wygląda ciekawie i faktycznie jest nowum na rynku.

Pozdrawiam

 

wszystko wygląda pięknie w terorii tylko od kiedy faktycznie indeks wystartował w czerwcu 2007 to nie dał zarobić praktycznie nic! Często jest tak, że w historii się coś sprawdzało, a później kiszka - oby tu takiego scenariusza nie było. Zerknąłem na wyniki ile zarobiłbym gdybym zainwestował w ten indeks pierwszego czerwca 2007 i jeśli dobrze policzyłem to na wczoraj byłbym na niewielkim minusie (-0,26%) i to prawie po dwóch latach inwestycji. Po za tym mankamentem produkt wygląda ciekawie i faktycznie jest nowum na rynku.

Pozdrawiam

 

tylko trzeba też zwrócić uwagę ile w tym czasie dała zarobić giełda? tzn ile była na minusie? Każdy chyba sam sobie odpowie na to pytanie. I przy okazji -czy jest lepszy prodkukt systematyczny w Polsce, bo według mnie nie.

 

Racja, że trzeba zwrócić na to uwagę. Zatem pokusiłem się o sprawdzenie jak wyglądają wyniki od początku roku czyli od 1 stycznia 2009 do 04 czerwca 2009 i według moich rachunków wygląda to tak:
WIG 20 +10%
Indeks BNP +0,73% (na którym oparty jest regular)

Jeszcze gorzej wypadają wyniki za ostatnie 3 miesiące!
WIG 20: +36%
Indeks BNP: -6,10%

Choć na rynku były wzrosty analizowany indeks wciąż zbyt dobrze sobie nie radzi. Dlatego obawiam się, że po prostu może się już nie sprawdzać, a niestety opłatę administracyjną płacić trzeba!:-/
Dlatego uważam, że koncepcja produktu ciekawa, ale jak dla mnie ? "środek? ryzykowny, gdyż wciąż jeszcze nie pokazał czy faktycznie można na tym coś zarobić.
Wnioski jaki wyciągnąłem z powyższego - nie mam powodu by twierdzić, że ten konkretny produkt jest aż taki dobry.

 

Cokolwiek by wyszło z obliczeń, to horyzont 15 letni w oparciu o produkt, który istnieje od lat 3 to całkowite nieporozumienie. Bez znaczenia jak wielkie mogą być zyski.
Sam produkt z regularną składką jest fajny, ale tylko w oparciu o weryfikowalne w porównywalnym okresie indeksy. Zresztą w takim okresie to sam wystawca nie jest godny zaufania. Ale to moje zdanie.

 

Macie sporo racji. Ciekawe, czy dałoby się zrobić taki produkt np. na... WIG20? :) W perspektywie 15 lat raczej nie bierzemy pod uwagę spadków, wręcz przeciwnie. A koncepcja 20% wpłaty na początek, a 100% pracuje na zyski jest super. Może Noble/Open się skusi i zrobią w tej koncepcji coś ciekawszego?

 

maras -porównaj wyniki od czerwca 2007 z WIG.
WIG od czerwca 2007 do 13 czerwca 2009 -50%
a tym samym czasie Indeks BNP Paribas New Frontier +4,5%.
To porównując te dwa wyniki to moim zdaniem New Frontier o niebo lepiej. Trzeba pamiętać że to nie jest strategia agrsywna.

 

pomijąc już kwestię doboru indeksu, zastanówmy się co dzieje się z naszymi wpłatami: 4500 wpłacamy na poczatek. ale najlepsze dopiero przed nami: wpłacamy 118 zł z czego 100 trafia do naszej puli zainwestowanej, 18 to opłata. nasze comiesieczne wplaty po 100 zl zainwestowane po stopie 3% pa. da nam w sumie po 15 latach prawie 22500. obecnie 15Y IRS to 5.6% a obligacje kwotowane sa po 6.2%. przy stopie 6% z naszych wpłat uzbiera sie 28 tys PLN.

 

Więc tak, na dzień dobry chcę powiedzieć, że pracuję w konkurencji, nazwa nieważna, bo
nie mam zamiaru nic sprzedawać. Jeden z moich klientów zapytał mnie, czy program pareto
jest opłacalny. Przyznaję się, że nic o nim nie wiedziałem, tak więc na podstawie danych
przekazanych przez klienta powiedziałem, że jeżeli wszystko przedstawia się tak jak mnie
informuje, to nic lepszego mu nie znajdę. Poprosiłem go jednak, aby dał mi dwa dni na
lepsze zorientowanie się w sytuacji. Umówiłem się na rozmowę z doradcą open finance.
Byłem bardzo ciekaw tej rozmowy, ponieważ wydawało mi się, że można na tym programie
sporo zarobić. Oto wnioski z mojej rozmowy:
- 80% faktycznie dostajemy jako niskooprocentowaną pożyczkę,
- nie mamy wglądu w co w danej chwili inwestowane są nasze pieniądze,
- nie mamy możliwości zmiany inwestycji, nawet w stopniu bardzo ograniczonym np.
ryzykownie, bezpiecznie,
- według doradcy z którym rozmawiałem, nie mamy możliwości sprawdzić historycznych
wyników funduszu,
- dostałem informację, że średnia roczna stopa zwrotu za ostatnie 17 lat wyniosła 9,72%,
- podobno w roku 2008 w czasie największego kryzysu pieniądze ani nie zarabiały, ani nie
traciły, tylko czekały.....niestety pani nie poinformowała mnie, gdzie wtedy były...,
- na przedstawionej symulacji był przyjęty znacznie wyższy zysk niż ten historyczny,
kiedy zwróciłem na to uwagę, doradca nie potrafił odpowiedzieć mi, dlaczego założone było
wyższe oprocentowanie.

Mój wniosek: albo trafiłem na bardzo złego doradcę, albo jest to produkt, nad którego
opłacalnością i bezpieczeństwem należy się głębiej zastanowić.