Wnikliwie obserwujemy i komentujemy bieżące wydarzenia. Ale nie sami,
miejsce udostępniamy także zaproszonym przez Structus.pl gościom.
 
Wyświetl wersję do wydruku tej strony. 19.11.2008, 14:20

Dziwny start Aliora

Na chwilę odłóżmy struktury na bok, ponieważ nie sposób przejść obojętnie obok startu nowych banków. Jako że o ofercie Allianz Banku na razie nie wiadomo wiele, skupmy się na Alior Banku. Tego, czym jest ta instytucja, tłumaczyć nikomu nie trzeba, a poza tym nie jest to właściwie miejsce na takie wyjaśnienia.

Zanim bank wystartował, moje spostrzeżenia zamykały się w stwierdzeniu: będzie się działo! Ze względu na wielkie postacie biorące udział w jego tworzeniu (w osobach m.in. Wojciecha Sobieraja i Cezarego Smorszczewskiego), czułem, że może powstać coś wyjątkowego oraz innowacyjnego. Może nie na miarę mBanku (a kogóż nie ciekawi, co „kombinuje” PSL, czyli prezes Sławomir Lachowski?), ale na pewno oczekiwania były spore. Potwierdziły to przecieki – 11-proc. overnight oraz lokaty rekomendacyjna i „samochodowa" wyglądały naprawdę dobrze na pierwszy rzut oka. Tego, że wchodząc na rynek, bank (tak jak Eurobank i Polbank) postanowi zakasować konkurencję powalającą ofertą, spodziewało się wielu obserwatorów. Szybko jednak okazało się, że sporo w ofercie jest haczyków (a jeszcze niedawno prezes Sobieraj osobiście zapewniał mnie, że oferta Aliora będzie przejrzysta i bez gwiazdek). Jak bowiem inaczej nazwać to, że owszem, ON jest na 11 proc., ale maksymalnie można na niego przelać połowę tego, ile na rachunku, a trzyletnia lokata Dochód i Samochód ma oprocentowanie 3 proc. i trzeba na nią wpłacić 182 tys. zł, co w rozliczeniu jest ofertą nie dla każdego opłacalną. I tu ciekawostka: lokata Dochód i Samochód nie pojawiła się w ostatecznej ofercie banku (na stronie internetowej nie sposób jej znaleźć). A teraz pytanie: czy bank zrezygnował z zamiaru wprowadzenia jej, widząc, że to niezbyt rewolucyjna oferta (pomysł jest nowatorski, ale warunki już nie), czy może wkrótce znajdzie się ona w Aliorze? Innym słowem niż „rozczarowanie" nie da się określić oferty kredytów hipotecznych. Dość powiedzieć, że dla LTV ponad 80-proc. marża wynosi 4,90 proc. dla franka i 4,40 proc. dla złotówki! Jak dla mnie, to dużo za dużo. Niestety, pobieżne przejrzenie strony Aliora nie dało odpowiedzi na pytanie o maksymalny LTV. Atrakcyjnie prezentuje się zaś lokata rekomendacyjna. Przyprowadzając innego klienta, który także założy lokatę, dostaniemy na niej (oboje) po 10 procent. Start Aliora ujawnił kilka niespodzianek. Przede wszystkim bank, który z założenia jest nastawiony na zamożniejszego klienta, powinien być bardziej dostępny. Tymczasem oddziały są otwarte od 9 do 17 i zamknięte na cztery spusty w weekendy! Co daje powód do sporego rozczarowania. Jak ma sobie poradzić z tym osoba pracująca w tych właśnie godzinach? Tego nie wiem, a pomysł takiej organizacji działania oddziałów oceniam jako fatalny. Z dziwną sytuacją mieliśmy do czynienia także, jeśli idzie o infolinię. Wielu osobom zdarzyło się dodzwonić do... pewnego nieznanego mężczyzny, który odbierał telefony od potencjalnych klientów Aliora oraz cierpliwie wyjaśniał, że to żadna Aliorlinia, że jest normalnym facetem, że to nie wiadomo już która tego dnia pomyłka i że właśnie spał... Czy Alior osiągnie sukces? W tej chwili nie da się udzielić sensownej odpowiedzi. Wiadomo, że zaczyna w nie takim złym usytuowaniu: jest „czysty", nie ma złych kredytów oraz toksycznych inwestycji i nie brakuje mu gotówki – to atuty (na plus dodałbym jeszcze bardzo przejrzyście zrobioną i szybko działającą stronę internetową; Polbanku, ucz się od najlepszych!). Do słabych stron zaliczyłbym niezbyt przejrzystą ofertę i godziny działalności oddziałów. Miejmy jednak nadzieję, że szczególnie sprawa dostępności zostanie szybko rozwiązana, bo na razie nie pozostaje nic innego, jak wziąć dzień urlopu (sic!). UPDATE: Pechowo trafiłem na te placówki czynne od 9 do17. Okazuje się, że nie wszystkie otwierają swoje podwoje tylko w tym czasie. Niektóre (w Warszawie przy Malborskiej i Wałbrzyskiej) mają inne, nieco lepsze godziny otwarcia. Ufff, może zdążę na 17.30... ;-) Komentarz Structus.pl jest tylko i wyłącznie wyrazem osobistych poglądów jego autora, a także nie ma charakteru rekomendacji w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych lub ich emitentów (Dz.U. z 2005 r., Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne decyzje inwestycyjne Czytelników. Pamiętajcie, że inwestowanie zawsze wiąże się z ryzykiem!


Analizy i komentarze Structus.pl stanowią tylko i wyłącznie wyraz osobistych poglądów autorów oraz cytowanych ekspertów, a także nie mają charakteru rekomendacji w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych lub ich emitentów (Dz.U. z 2005 r., Nr 206, poz. 1715). Autorzy i cytowani eksperci nie ponoszą odpowiedzialności za ewentualne decyzje inwestycyjne Czytelników. Pamiętajcie, że inwestowanie zawsze wiąże się z ryzykiem!
Podziel się na:

Twoim zdaniem

 
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy.
 

O mnie

Marcin Krasoń, analityk Open Finance, redaktor naczelny Structus.pl

Przez kilka lat pracy jako dziennikarz - najpierw "Forbesa", a potem "Manager Magazin" - nauczyłem się spoglądać na finansową rzeczywistość z własnej perspektywy. Często się czepiam, wytykam błędy i wskazuję pułapki, w które mogą wpaść nieświadomi ich klienci. Teraz, dzięki pracy na stanowisku analityka w firmie doradztwa finansowego Open Finance, na bieżąco obserwuję wydarzenia rynkowe i mogę się swoimi spostrzeżeniami dzielić z Czytelnikami Structus.pl.