Najdroższa? A jednak taniutka!
Czasami zastanawiam się, co kieruje autorami takich artykułów jak „Prestiżowe karty kredytowe schodzą pod strzechy" w „Polska The Times”, że wypisują takie bzdury.
Konkretnie chodzi mi o kwestię ceny karty. Najmniej nawet opierzony adept dziennikarstwa lub finansów wie, że koszt wydania karty jest liczony jako opłata za pierwszy rok jej użytkowania. Skąd więc w artykule znalazło się takie coś:
„Bank za wydanie karty pobiera 390 zł i tyle samo za rok jej używania. W sumie 780 zł! Aż tyle nie bierze żaden bank".
Nie czepiałbym się tego aż tak bardzo, gdyby informacja była schowana gdzieś w środku tekstu, ale skoro wyciągnięto ją do leadu i powielono w podpisie zdjęcia (przynajmniej na stronie WWW), to wypadało ją sprawdzić!
Prawda jest taka, że 390 zł za platynę to jedna z atrakcyjniejszych ofert na rynku (wg Comperia.pl taniej jest tylko w MultiBanku i Noble Banku). Co więcej, gdy klient wyda 35 tys. w ciągu roku, opłata roczna w ogóle zostanie anulowana (przy wydatkach od 15 do 25 tys. zł zapłacimy za nią 290 zł, a 25-35 tys. zł wydatków to 190 zł), a w pierwszym roku wystarczy w ciągu trzech miesięcy zapłacić kartą 1000 zł by była darmowa.
Jedna z głównych myśli tekstu – o wysokiej cenie karty – jest więc nieprawdziwa.
To bardzo ciekawe, bo autorzy tekstu nie są bynajmniej mało doświadczeni i aż trudno uwierzyć, że napisali coś takiego. Czyżby w „Polsce The Times” zapanowały zwyczaje z pewnego_dużego_wydawnictwa, w którym zdarza się, że dziennikarz nie poznaje swojego tekstu po przeróbkach redaktora?
Twoim zdaniem
- Zaloguj się lub zarejestruj aby napisać komentarz.
- Zaloguj się lub zarejestruj aby napisać komentarz.

